I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o kartki świąteczne :) Tym bardziej, że w niedzielę wyjeżdżam na turnus, więc dwa tygodnie odpoczynku od papieru - no może nie do końca, bo mam w końcu swój pierwszy grudniownik, mam nadzieję go systematycznie uzupełniać. Do tego duża wyszywanka, woreczek koralików i sznurków sutaszowych - o ile tylko Stasiek da coś porobić - wyjazd powinien być owocny ;)
Jak się uda jutro jeszcze postaram się pokazać grudniownik, a jeśli nie - do zobaczenia za dwa tygodnie!!!







