Od jakiego czasu strasznie denerwowały mnie takie gołe, niczym nie osłonięte karteczki do notatek. Męczył mnie ten ich brak "ubrania"... A ponieważ niedawno przyszła do mnie nowa dostawa papierów od Endiego, to karteczki się doczekały :)
Materiały: -papier Pink Paislee Fetching - Rugged -kwiatki Latarni Morskiej (zestaw romantyczny) -kwiatki materiałowe z kwiaciarni ;) -guzik z babcinych skarbów -ćwieki -wstążka z pasmanterii -wnętrze wysciela fragment kraciastej tapetki :)
Wszystkie publikowane tutaj prace są moją własnością , jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam, nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody.
śliczne ubranko,w końcu karteczki nie będą golutkie :)
OdpowiedzUsuńświetny pomysł i piękne wykonanie :), może i ja spróbuję :)
OdpowiedzUsuńświetny pomysł a wykonanie jeszcze lepsze - bardzo optymistyczne :-)teraz zal będzie tych karteczek zużywać
OdpowiedzUsuńGustowne to ubranko Ci wyszło. :)
OdpowiedzUsuń