Scrapbooking jest moją pasją od wielu lat. Z ogromną przyjemnością i sercem projektuję i tworzę kolorowe albumiki, kartki, zaproszenia i inne papierowe drobiazgi. Będzie mi miło, gdy znajdziesz u mnie coś dla Siebie... Chętnie wykonam także prace na indywidualne zamówienie. Zapraszam do zakładki "Tu kupisz moje prace", gdzie znajdują się linki do galerii internetowych i moich butików, zachęcam też do kontaktu mailowego (apblicharz@interia.pl).

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Po zlocie...

Było fantastycznie!!! Tylko za krótko, o wiele za krótko... Czuję ogromny niedosyt, zwłaszcza w kontaktach z przemiłymi babeczkami, z którymi spędziłam zdecydowanie za mało czasu i nie wygadałam się tak jak bym chciała (Yoasia, nam to potrzeba chyba kilku dni..., a JagęBa to na dwie minuty udało mi się tylko złapać..., z PatiS też nie pogadałam za bardzo :(), albo których w tłoku w ogóle nie zauważyłam (m.in. Bossanovy, nad czym bardzo ubolewam, i Ani_k_skiej, i wielu jeszcze innych). Fakt, że musiałam wcześniej wyjść, no i przyszłam lekko spóźniona (ale dzięki Pampuchowi w ogóle dotarłam, bo miała plan W-wy, o czym ja nie pomyślałam...). Z "moimi" lubelskimi dziewczynami Monią i AgąSi zjadłam pyszny obiadek (rewelacyjny był pomysł z tą stołówką!!!), wydałam wszystkie oszczędności, a wyszłam obładowana siatami dzięki Yoasi, która obdarowała mnie całym stosem przecudnych rzeczy, za które jestem ogromnie wdzięczna!!! Poznałam w końcu, znaną do tej pory tylko z maili Anię z Poddasza oraz Pasję Kati, choć też mi za mało!!

Na zlocie okazało się, że wygrałam candy w Scrapińcu, czego wcześniej nie zauważyłam, hehe, i dostałam sporo papierków Ilsowych :)

Generalnie jestem baaaardzo ze zlotu zadowolona, żałuję jedynie, że nie trwał dwa dni, bo nie załapałam się w tym ogólnym pośpiechu na żaden pokaz, nie mówiąc o warsztatach, rozwiązaniach konkursów, no i poznaniu osób, których poznać nie zdążyłam... Marzy mi się taki zlot ze wspólnym noclegiem na wielkiej sali gimnastycznej, w śpiworkach i z mnóstwem czasu na gadanie, gadanie i gadanie :)
Zdjęcia nie mam ani jednego, z tych co przeglądałam zauważyłam się na jednym i to w niewyraźnym tle, ale co tam - byłam i to jest najważniejsze :)

Ściskam wirtualnie wszystkich nie wyściskanych, dziękuję za wspólne chwile, i mam nadzieję, ze następnym razem będzie więcej czasu...

Pozdrawiam serdecznie :)

3 komentarze:

  1. oj, ja też żałuję, że Cie nie poznałam!!! nadrobimy za rok!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie było Cię spotkać i pogadać :) Ja też odczuwam niedosyt ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz :)